Moja dieta

Ponieważ co jakiś czas dostaje maile z zapytaniami o moją dietę, dołączam do bloga tą stronę, na której opiszę co zazwyczaj jem. Jest to oczywiście tylko przykładowa dieta i należy ją urozmaicać, aby nie była zbyt monotonna.

Jeśli przeczytałeś/aś juz 4 Rozdziały mojego bloga, to wiesz, że najważniejsze w mojej diecie było wyeliminowanie glutenu (głównie pieczywa i produktów na bazie mąki pszennej), odstawienie produktów mlecznych oraz skupienie się na żywności o niskim indeksie glikemicznym (co widocznie redukuje przetłuszczanie się cery w ciągu dnia).

Śniadane:
Płatki kukurydziane + mleko sojowe
Jaja gotowane, Jajecznica
Smażona kiełbasa
Pieczywo ryżowe (nie jest podobno najlepsze, ale nie ma glutenu)
Gotowana pierś z kurczaka
Wędliny
Owoce (Jabłka, Banany)
itp.

Obiad
Zupy (oprócz tych zagęszczanych mąką)
Wszelkie mięsa i ryby
Ziemniaki i frytki
Ryż (najlepiej brązowy, biały ma wysoki indeks glikemiczny, ale szybciej się gotuje :)
Warzywa gotowane lub smażone (np. z mrożonki)
Rośliny strączkowe
Surówki
itp.

Kolacja
Sałatka z tuńczyka z kukurydzą
Pieczywo ryżowe
Mięsa, wędliny
Jaja
Owoce
itp.

Z moich obserwacji wynika również, że warto zrezygnować ze słodzonych napojów, alkoholu (to również cukry, ponadto niektóre, np. piwo mogą zawierać gluten), palenia tytoniu - być może sami obserwujecie, że w kilka dni po imprezie na twarzy zaogniają się objawy trądziku.
Ponadto, posiadam grupę krwi "0", a jak podaje literatura, dla tej grupy jest odpowiednia dieta mięsna, co również potwierdza właśnie mój przypadek :)

Ponieważ wytrzymanie w rygorystycznej diecie jest niemal niemożliwe (trudno też powiedzieć czy wskazane), myślę że najlepiej wyleczyć trądzik ściśle przestrzegając takiej diety, a później od czasu do czasu pozwalać sobie na małe odstępstwa (chleb razowy, jogurty, kefiry). Myślę, że być może warto też okresowo konsultować się z dietetykiem aby nie popaść w jakąś awitaminozę.

Na tej stronie, możesz poniżej w komentarzu dodać własne propozycje posiłków.

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

U mnie po jakim kolwiek pieczywie nawet razowym jest wysyp dnia nastepnego. Mam duzo malych blizn i okolo 10 krost, zwlaszcza te male blizny mnie denerwuja bo gdy jest slonce czy slonca jest troszke mniej to w lusterku patrze i widze wszystkie te czerwone ochydne blizny... Moze ktos cos poradzic na te blizny ale domowym sposobem, nie uzyje juz wiecej zadnych masci ani nic... Po okolo tygodniu stosowania diety jest lekkie pogorszenie, z poczatku w ciagu 4 dni nic nie wyskoczylo a teraz juz tak. Dodam, ze jem tylko wafle ryzowe slonecznikowe (bez glutenu), na tym plasterek wedliny(swojej wedzonej), na obiad ziemniaki gotowane i przewaznie kurczak. Ale postanowilem, ze nie bede mieszal skrobi z miesem, gdyz wyczytalem, ze to zle wplywa na cere(czy tam tradzik). Zebym pozbyl sie blizn bylo by super. Dodajac, nie dodajac: Po stosunku seksulanym dnia nastepnego jest wszystko czerwone i kilka krostek wiecej, radzilbym sie powstrzymac chociaz na czas diety, ja po tygodniu widze efekty. Nie stosujcie nic i lepiej nie patrzcie sie w lustro temu co ten problem doskwiera, jest o wiele latwiej... Daje wyzwanie: 1) nie patrz sie w lustro przez 2 tygodnie i jednoczesnie stosuj diete
2) Po 2-3 tygodniach spojrz w lustro i napisz tu jakie efekty
Wyzwanie dotyczy tez lazienki, gdzie przez przypadek skusimy sie spojrzec

Anonimowy pisze...

mleko sojowe? poczytaj sobie o soi człowieku. facet nie może jesc soi bo obniża testosteron

Anonimowy pisze...

Anonimowy - niedouczony. "W badaniach przeprowadzonych przez Key i kolegów na początku lat 90-tych wykazano, że weganie mają o 7% wyższy poziom testosteronu niż wszystkożercy. Dziesięć lat później podobne wyniki uzyskał Allen i współpracownicy, w tym badaniu stwierdzono poziom testosteronu wyższy o 13% u wegan." Oczywiście weganie ci spożywali soję. Przejrzyj punkt 5 artykułu i źródła jeśli nie wierzysz: http://veganworkout.org.pl/pogromcy-mitow-soja-cz-2/ . Diana

Anonimowy pisze...

Hm,,frytki? Smażona kiełbasa?
Tego to akurat nie jestem pewna

Anonimowy pisze...

ja powiem tak tylko dieta na tradzik nic innego nie pomaga. mam tradzik od 11 roku zycia nie jakis straszy ale sa pryszcze nie mialam ich tylko wtedy jak wpadalam w anoreksje jadlam głownie warzywa i owoce zero cukru bardzo chudlam i zeszly wszystkie syfki mialam dlugo idealną cere potem zaczelam jesc i to bardzo dużo niezdrowych rzeczy i wrocilo

Anonimowy pisze...

Walczę z trądzikiem około 13 lat, u mnie zmiany zaostrzają się jakieś 2 tygodnie przed okresem, w tedy muszę stosować kosmetyki przeciwtrądzikowe. Potwierdzam że dieta bardzo wpływa na stan skóry, u mnie zmiany trądzikowe szczególnie zaostrza nawet niewielka ilość alkoholu, ciężkostrawne potrawy, duża ilość węglowodanów, zauważyłam też, że im więcej jem warzyw tym lepsza cera i jeszcze kefir w moim przypadku dobrze wpływa na cerę, herbata pokrzywowa dawała efekty ale tylko przez pewien czas. Chciałam bardzo polecić PASTĘ LASSARI, można ją wypróbować, tania a działa cuda, oczywiście stosowana miejscowo na zmiany, chyba że są to ropne zmiany to w tedy tormentiol, bardzo dobra jest też zielona glinka z aloesem i owsem tudzież z wyciągiem z oczaru, warto poszukać właśnie takiej przeciwtrądzikowej maseczki, na własnym przykładzie mogę powiedzieć że po jej zastosowaniu cera nie tłuści się przez kilka dobrych godzin... warto spróbować:)

Anonimowy pisze...

Witam, rowniez od czasu podstawowki (mam obecnie prawie 21 lat) mialam okropny tradzik i strasznie przetluszczajaca sie skore, moja skora wygladala jak kratery na ksiezycu i po czesci teraz jeszcze troche tak wyglada. Wstydzilam sie swojej twarzy, ale najgorsze bylo to, ze czulam sie nieprzyjemnie dlatego, ze w ciagu kilku godzin potrafilo wydzielic sie bardzo duzo nieprzyjemnego tluszczu na suchej skorze, ze nie moglam wytrzymac.
Rok temu zmienilam dramatycznie diete, dlatego, ze pojawil sie u mnie problem z alergia na skorze calego ciala (nie moglam spac, ani normalnie funkcjonowac) i to zmusilo mnie do zmiany, wiedzialam wtedy, ze lekarze mi nie pomoga i zalatwia tabletka sprawe, ktora i tak nie pomoze. W pierwsze pol roku wyeliminowalam wiekszosc slodyczy, bialy cukier,biala make i bialy ryz. Zaczelam jesc wiecej owocow, nasion, warzyw, przestalam jesc calkowicie sery, jajka, wedliny, parowki... Alergia mi zeszla i dalo sie normalnie funkcjonowac, ale wciaz byla.. Skora troche sie polepszyla... W ostatnie pol roku przestalam jesc calkowicie mieso, przestalam jesc slodycze (czasem zjem czarna czekolade lub surowa czekolade, ale nie byle jakiej jakosci) z jakimkolwiek cukrem (oprocz miodu). Zaczelam jesc duzo owocow, nasion, warzyw, ziol,( sama wode mineralna pije juz od kilku lat), pic wiecej sokow owocowych. Do tego przestaje juz prawie gotowac, piec i smazyc warzywa z nasionami, fasolami, ziarnami, bo mi nie smakuja i jem na surowo. Przemywam swoja skore na twarzy i w innych miejscach organicznym octem jablkowym i nigdy nie bylo mi tak dobrze, skora nie wyglada idealnie, ale nie przetluszcza mi sie, jest delikatna w dotyku, nie sucha jak wczesniej i tradzik jest jeszcze, ale to nie stanowi jakiegos dramatu. Dodam, ze moja dieta cofnela prawie calkowicie zmiany alergiczne, sprawila, ze mam lzejszy okres i moge chodzic, mam wiecej energii, nie jest mi ciezko na zoladku i w jelitach, generalnie calkowicie przetransformowala jakosc mojego zycia na lepsze. :)
Pozdrawiam, Aleksandra.

krystian szumski pisze...

Cześć wszystkim ! Ja wyleczyłem się z trądziku po 1 roku i 3 miesięcach dzięki antybiotykom wypisane przez dermatologa,diete i higienie.
Leczenie szybko wychodzi dla tych co są wegetarianami ponieważ mięso i wędliny zaostrzają trądzik.Tak jak produkty mleczne,słodycze,napoje,fast-foody,itd.

Nie radzę robić/wykonywać "domowe sposoby na trądzik" bo to pogorszy...

Pierwszym krokiem jest pójściem do dermatologa ;) Najważniejsza jest dieta

Anonimowy pisze...

Od dobrych 10 lat nie spożywam produktów zawierających gluten. Zaczęło się u mnie od przejścia na dietę tłuszczową doktora Kwaśniewskiego, potem w wyniku kilku pomyłek lekarzy (reakcja alergiczna na bardzo silny antybiotyk + 1,5 roku walki z powikłaniami) przestałam jeść - dowolny posiłek fundował mi ból brzucha, wymioty. Zaobserwowałam u siebie prostą zależność - kromka białego pieczywa = ból brzucha, ciężkość na żołądku. Dodatkowo jako dziecko cały czas miałam na ramionach czerwone krostki - jakby skazę białkową. Przy odstawieniu glutenu - zeszła mi opuchlizna z ramion, krostki, przestały mnie swędzieć ręce, zniknął mi łupież który pojawiał się średnio kilka razy w miesiącu. Dieta ma OGROMNY wpływ na to jak wygląda nasza skóra, czy chorujemy i jak przechodzimy choroby. Moja mama choruje na trądzik różowaty - miała już w swoim życiu chyba wszelkiego rodzaju zabiegi - pomogła jej zmiana diety i odstawienie tych wszystkich sterydowych maść. Teraz robimy same chleb - najczęściej z fasoli albo kukurydziany, na obiad mięso z kaszą bądź w moim przypadku zupa miso (która na mój organizm działa zbawiennie), na deser pieczone jabłka albo od czasu do czasu lody - które nie szkodzą jeżeli nie zapycha się mąką... Dzisiaj robiłam szarlotkę na bazie mąki ryżowej - niskocukrowe ciasto, które nie zalega na żołądku. Poezja! Wydaje mi się, że lekarze kłamią z tym tekstem "to co się je jest nieważne ". Jedzenie jest podstawą. Gdyby się nie jadło - człowiek by po prostu stanął jak silnik bez paliwa... U kobiet podobno trądzik jest zależny od dnia cyklu - jasne, jest to prawda, ale jest różnica w jego ilości - 4/5 krostek to nie cały dekolt + szyja prawda? Pozdrawiam i... Szukajmy bezglutenowych przepisów!

Prześlij komentarz

Napisz kilka słów o swoim trądziku. Podziel się doświadczeniami.